W naturalnym rytmie. Richard Reed Parry - "Music for Heart and Breath" 15 wrzeĹnia na Sacrum Profanum
- 09 July, 2015
- materiaĹy prasowe
W naturalnym rytmie
- To kwestia zmiany pokoleniowej. WystarczajÄ
co duĹźo muzyki klasycznej, jazzowej i rockowej wspĂłĹistniaĹo ze sobÄ
w osmozie w ostatnich dekadach, by granice miÄdzy tymi gatunkami zaczÄĹy siÄ zacieraÄ. Krajobraz wspĂłĹczesnej sceny muzycznej jest dziÄki temu zdecydowanie inny niĹź kiedyĹ â deklaruje Richard Reed Parry w serwisie Sinfini Music. Dlatego nikogo nie dziwi, Ĺźe choÄ na co dzieĹ gra w sĹynnej grupie rockowej Arcade Fire, 15 wrzeĹnia zaprezentuje na festiwalu Sacrum Profanum kompozycje ze swego eksperymentalnego albumu âMusic For Heart and Breathâ.

Cztery pĹyty nagrane przez kanadyjskÄ
formacjÄ w ostatniej dekadzie zdefiniowaĹy na nowo pojÄcie muzyki alternatywnej. Rockowa energia jest w przypadku Arcade Fire jedynie podstawÄ
tworzonego przezeĹ brzmienia â a resztÄ przestrzeni wypeĹniajÄ
zarĂłwno echa amerykaĹskiego folku, jak i europejskiej muzyki klubowej. Jednym z architektĂłw tej karkoĹomnej konstrukcji dĹşwiÄkowej jest Richard Reed Parry, ktĂłry bez problemu siÄga po tak róşne instrumenty, jak gitara, kontrabas, akordeon, klawisze czy perkusja.
- Najpierw nauczyĹem siÄ graÄ na fortepianie. Ale naleĹźÄ do ludzi, ktĂłrzy nie potrafiÄ
siÄ za dĹugo skupiÄ na jednym zajÄciu. Dlatego opanowaĹem grÄ na kilku instrumentach, choÄ tylko na pewnym poziomie. MogÄ wiÄc komponowaÄ piszÄ
c nuty, ale teĹź grajÄ
c na fortepianie, gitarze czy na kontrabasie. ChoÄ nie jestem wyksztaĹconym aranĹźerem, mam za to naturalnie elastyczny umysĹ â podkreĹla w serwisie Drowned In Sound.
DorastajÄ
c w muzycznej rodzinie, Parry odebraĹ klasyczne wyksztaĹcenie, a jego pierwszÄ
fascynacjÄ
okazaĹa siÄ byÄ elektroakustyka. Pod wpĹywem studiĂłw na Concordia University w Montrealu, gdzie poznaĹ twĂłrczoĹÄ Johna Cageâa czy Steveâa Reicha, postanowiĹ poeksperymentowaÄ z dĹşwiÄkiem mocniej niĹź w Arcade Fire. Tak narodziĹ siÄ projekt Belle Orchestre. Post-rockowe brzmienie formacji otworzyĹo artystÄ na jeszcze Ĺmielsze pomysĹy. Najmocniejszym tego wyrazem okazaĹy siÄ solowe wystÄpy Parryâego podczas festiwalu All Tomorrowâs Parties w 2012 roku, kiedy kuratorem imprezy byli jego koledzy z grupy The National.
- Elektroakustyka sprawiĹa, Ĺźe caĹkowicie odciÄ
Ĺem siÄ od fizycznego kontaktu z muzykÄ
. A przecieĹź zawsze fascynowaĹy mnie rzeczy odbierane instynktownie, ktĂłre potrafiĹy zawĹadnÄ
Ä moim ciaĹem. SĹuchajÄ
c abstrakcyjnych dĹşwiÄkĂłw podczas studiĂłw, czuĹem siÄ oderwany od tego, co byĹo tu i teraz. Dlatego zaczÄ
Ĺem siÄ zastanawiaÄ jakÄ
mĂłgĹbym stworzyÄ najbardziej fizycznÄ
muzykÄ z moĹźliwych â opowiada w serwisie Line Of Best Fit.
Tak narodziĹ siÄ pomysĹ na âMusic For Heart and Breathâ. Podczas wykonywania kompozycji kaĹźdy z muzykĂłw gra w sposĂłb zsynchronizowany ze swym oddechem lub z biciem swego serca. WyglÄ
da to ekscentrycznie: kiedy skrzypek wydobywa ze swego instrumentu dĹşwiÄk â bierze gĹÄboki wdech, w tym samym czasie pianista ma na uszach lekarski stetoskop i wsĹuchuje siÄ w puls swego krwiobiegu.
- To prawdziwe wyzwanie dla muzykĂłw. Jednym uchem trzeba nasĹuchiwaÄ jakie dĹşwiÄki dobiegajÄ
ze stetoskopu, drugim âsĹuchaÄ tego, co siÄ gra samemu i co grajÄ
inni muzycy wokóŠnas, a do tego czytaÄ nuty. Musi siÄ wiÄc mieÄ mocno podzielonÄ
uwagÄ â podkreĹla kompozytor w Sinfini Music.
NiezwykĹÄ
muzykÄ zarejestrowanÄ
na pĹycie âMusic For Heart and Breathâ usĹyszymy w Krakowie w wykonaniu Parryâego z udziaĹem wyjÄ
tkowych goĹci â nowojorskiego zespoĹu yMusic i kolegĂłw z The National â Bryceâa i Aarona DessnerĂłw.